Często poszukujemy najróżniejszego rodzaju wartości w najróżniejszych źródłach. Zapominamy jednak, że to co najwspanialsze i najważniejsze jest tak łatwo dostępne. To MIŁOŚĆ, która jest zawsze obecna – bo… NIĄ JESTEŚMY!

Masz miłość?

Nic innego nie jest Ci potrzebne! Nie musisz kombinować, szukać, gonić za niczym!

 

Kiedy jesteś w stanie odczuwania miłości (jest ona obecna zawsze, lecz nie zawsze ją czujesz – dzięki temu lepiej doceniasz) – wszystko jest wspaniałe i nosi jej znamię.

Jesteś niczym Midas, ale nie zmieniający w złoto, a w czystą wspaniałość. Miłość mnoży miłość.

W zetknięciu z żywą, obecną Miłością (To tak na prawdę Twój naturalny stan!) wszelkie zmartwienia, wszelkie cienie, bóle… rozpływają się.

Nie musisz martwić się o to czy posiłek jest aby na pewno w 100% zdrowy… Miłość dostroi twój organizm tak, że przyswajanie będzie doskonałe, a system odpornościowy i mechanizmy oczyszczające w organizmie zadziałają perfekcyjnie.

Nie musisz zastanawiać się nad kolejnością działania, nie musisz analizować wyborów – każdy będzie doskonały! Wszystko układa się perfekcyjnie jak trzeba.

Nie martwisz się, że nie zdążysz – czujesz spokój i błogość.

Miłość wpływa także na współczynnik losowości… Jest ona jest nicią z której uszyta jest tkanina Wszechświata. Mając miłość – wszystko co robisz ma można powiedzieć „Boskie wsparcie”, jest zgodne z naturą Wszechrzeczy. Wszystko, co wybierzesz będzie dla Ciebie korzystne. Wszystko co zrobisz będzie korzystne dla Ciebie i INNYCH.

Chodzi jedynie o to by ten stan celebrować, utrzymywać, iść perfekcyjnie za tym co tą miłość wznieca i rozpala jej płomień bardziej.

Wszystko płynie, więc stan taki nie trwa wiecznie… Ale gdy czujemy się wypełnieni miłością po brzegi – trwajmy w niej, kontemplujmy ją, działajmy w zgodzie z nią. Rozpływajmy się w rozkoszy.

Nie myślmy zbyt wiele, skupmy się na odczuwaniu, a myślom dajmy swobodnie płynąć. Na strategię przyjdzie czas! Tymczasem – doznawaj, zbieraj, uwielbiaj całość najwspanialszego z doświadczeń – żywą, odczuwalną MIŁOŚĆ.

Serafinek

Serafinek

Nie przywiązuj mnie do żadnej z przedstawionych tu tożsamości, gdyż i ja nie jestem do nich przywiązana. Wybieram je ku uciesze z Życia. Jeśli chcesz eksploruj to wyjątkowe przejawienie boskości we mnie, by dogłębnie zbadać swoje. „Kim jestem? Zapytałam siebie. Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem? Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”


Warning: A non-numeric value encountered in /home/platne/serwer29965/public_html/delektujsiezyciem.com/wp-content/themes/Newspaper/includes/wp_booster/td_block.php on line 997

1 KOMENTARZ

  1. Nie musisz martwić się o to czy posiłek jest aby na pewno w 100% zdrowy… Miłość dostroi twój organizm tak, że przyswajanie będzie doskonałe, a system odpornościowy i mechanizmy oczyszczające w organizmie zadziałają perfekcyjnie.
    Podoba mi sie ten fragment. Juz dawno zauwazylam, ze gdy czuje sie niezczesliwa, to nawet najzdrowsze jedzenie skonsumowane, potrafi niestety zadzialac jak trucizna. A, gdy odczuwam pelnie szczescia, to najgorszy fast-food, moj organizm strawi i czuje sie swietnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here