Miłość codzienna

Miłość codzienna


Miłość to życia jest podróż wspaniała.
Nie zaczyna się i nie kończy, ta historia niemała.
I wieczna i lotna, jak świata paradoks.
I barwy i blaski i kolce i patos…

To podróż w głąb siebie by znaleźć tam innych,
By skończyć wymyślać i żale i winnych…
Jesteśmy, tu, teraz i zawsze będziemy,
Lecz smaku dodaje nam to, że pragniemy.

Czym miłość jest? – spytasz.
A ja Ci odpowiem: tym, co płynie w sercu, nie co szumi w głowie!

Miłość jest świadomym oddechem, promiennym uśmiechem
I ogniem.
Tym, który płonie i zgasnąć nie może.
I echem
rytmu serca mojego przy Twoim.

Miłość jest falą i płynie jak wszystko, lecz wszędzie cudowna:
Wysoko i nisko, w Niebie i na Ziemi.
Nie ważne gdzie jesteś, co myślisz, co robisz,
Miłością żyć możesz – a kiedy to zrobisz…

Świat barw Twój nabierze.

Ot… poczujesz ją i choć pragniesz wymówić, wyśpiewać,
Nie zrobisz tego… Możesz jedynie wylewać
Twą miłość na ludzi i kwiaty i słońce.
To nie ma początku i nie ma też końca.
Nie da się wysłowić choć połowy uczuć treści,
W sercu bowiem nieograniczenie wiele się pomieści.

Choć nie są stabilne te fale i pływy… Co z tego?
Sok życiem wypełnia, napędza Twe ciało,
Nasyca działanie energią wspaniałą.

Choć czasem zaboli, to cenę tą płacisz,
a na tej wymianie na pewno nie stracisz.
Choć kolce ma róża jej piękno jest wieczne,
Wyryte w Twej duszy – zostaje bezpieczne.
Gdzie nie ma uszczerbków na pięknu i blasku…
Gdzie miłość jest czysta, nie szuka poklasku.

Wspaniali jesteśmy, my ludzie zwyczajni,
W tym życiu normalnym, z pozoru banalni
Choć nieraz o tym w swym biegu nie wiemy…
Dlaczego wspaniali? Bo kochać możemy.

Serafinek

 

Możesz wesprzeć moją pracę tutaj:

 

Interesują Cię prywatne konsultacje?

Kliknij TUTAJ

Serafinek

Nie przywiązuj mnie do żadnej z przedstawionych tu tożsamości, gdyż i ja nie jestem do nich przywiązana. Wybieram je ku uciesze z Życia. Jeśli chcesz eksploruj to wyjątkowe przejawienie boskości we mnie, by dogłębnie zbadać swoje. „Kim jestem? Zapytałam siebie. Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem? Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”

O Serafinek

Nie przywiązuj mnie do żadnej z przedstawionych tu tożsamości, gdyż i ja nie jestem do nich przywiązana. Wybieram je ku uciesze z Życia. Jeśli chcesz eksploruj to wyjątkowe przejawienie boskości we mnie, by dogłębnie zbadać swoje. „Kim jestem? Zapytałam siebie. Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem? Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *